Start | Recenzje | Artykuły | Koncerty | Kompozytorzy | Nuty | Konkursy | Media | Linki

O stronie

Artykuły

 

Postać polskiego kompozytora, który dwa lata temu zdobył Oscara za swoją muzykę do "Marzyciela" nieprzerwanie budzi emocje. Po otrzymaniu tej niezwykle prestiżowej nagrody Jan A.P. Kaczmarek na dość długi czas zarzucił jednak komponowanie muzyki filmowej. Dopiero po kilkunastu miesiącach zdecydował się napisać ścieżkę dźwiękową do telewizyjnego filmu Agnieszki Holland "A Girl Like Me: The Gwen Araujo Story". Muzyka ta jednak, jak na razie nie doczekała się swojego wydania na płycie. Jednocześnie kompozytor pracował nad muzyką do debiutu reżyserskiego Andrzeja Seweryna, którym jest film "Kto nigdy nie żył...". Obraz ten swoją premierę w naszym kraju będzie miał 22 września, jednak to co dla miłośników muzyki filmowej wydaje się najistotniejsze to data wydania płyty ze ścieżką dźwiękową Jana A.P. Kaczmarka. Otóż album zawierający muzykę ilustracyjną i trzy piosenki autorstwa zdobywcy Oscara, w sklepach pojawi się już 18 września. 

Tymczasem portal MuzykaFilmowa.pl na niecały tydzień przed oficjalną premierą płyty, otrzymał możliwość przedstawienia fragmentów najnowszego dzieła Jana A.P. Kaczmarka, w postaci doskonale znanego "First Listen". Oznacza to że na naszych łamach można posłuchać 30-sekuntowych fragmentów wszystkich kompozycji znajdujących się na płycie, oraz przeczytać ich krótki opis. Dodatkowo zamieszczany teksty wszystkich trzech piosenek, do których muzykę skomponował Jan A.P. Kaczmarek, a autorem słów jest Maciej Strzembosz.

Nagrania najnowszej ścieżki dźwiękowej Jana A.P. Kaczmarka odbywały się od 8 do 11 kwietnia w warszawskim studio Buffo oraz M1. Wzięła w nim udział Polska Orkiestra Radiowa pod dyrekcją Tadeusza Wicherka oraz soliści - Agnieszka Kopacka grająca na fortepianie, Krzysztof Kit (obój) i Jacek Urbaniak (flety). Realizacją nagrania zajął się stały współpracownik kompozytora - Rafał Paczkowski. 

Film "Kto nigdy nie żył" jest debiutem reżyserskim Andrzeja Seweryna. Opowiada on o młodym, charyzmatycznym księdzu Janie, który na co dzień pomaga trudnej młodzieży. Metody jakie stosuje w swojej pracy duszpasterskiej i fakt, że jest bardzo zżyty ze środowiskiem narkomanów, nie odpowiadają jego przełożonym. Jan otrzymuje polecenie wyjazdu na studia do Rzymu. Jest pewien, że to próba oddzielenia go od wiernych, potrzebujących pomocy, młodych ludzi. Chce walczyć o swoje miejsce… Życie jednak dramatycznie zmienia wszystkie plany. W szpitalu Jan dowiaduje się, że jest nosicielem wirusa HIV. Młody ksiądz musi samotnie przejść hiobową próbę. Porzuca przyjaciół, opuszcza parafię i zaszywa się starym klasztorze. Pretensje do Boga, zwątpienie w sens wiary i własną słabość próbuje zagłuszyć fizyczną pracą. Życie w izolacji nie przynosi mu jednak ukojenia a cierpienie, które przynosi choroba i brak tolerancji, którego doświadcza, sprawiają, że opuszcza zakon. Rusza w drogę, która ma zakończyć jego życie … a nieoczekiwanie przynosi nadzieję. Spotkanie podróżującej trójki młodych ludzi ukaże mu nowy obraz życia i doprowadzi do dawnego przyjaciela Pawła - znanego muzyka, brata jednego z narkomanów, którym kiedyś pomagał. Ta niezwykła podróż zmusi Jana do ponownej konfrontacji nie tylko z własną chorobą, ale i z ludźmi, których uczył, a później opuścił bez słowa.


01. Preludium miłosne (4:03) 
Początek płyty utrzymany jest w bardzo spokojnym, lirycznym i intymnym nastroju. Agnieszka Kopacka zasiadająca przy fortepianie gra nieco introwertyczny i monotonny temat, rozsnuwający nostalgiczny klimat. W kilku miejscach bardzo przypomina on muzykę z czołówki serialu "Dom" Waldemara Kazanieckiego. Po niecałych dwóch minutach w tle zaczynają pojawiać się delikatne smyczki, które z każdą chwilą zyskują na sile i wyrazistości. Od tego momentu utwór staje się bardziej dramatyczny. 

02. Jan (1:51) 
W tym utworze po raz pierwszy pojawia się temat Jana. Nie jest on oparty na jakiejś konkretnej, chwytliwej melodii a raczej bardziej na oryginalnej formie. Przez pierwszą minutę słyszymy nieco zmodyfikowany dźwięk gitary elektrycznej, która brzmi bardzo industrialnie. Pogłos jaki towarzyszy temu dźwiękowi kreuje wrażenie dużej przestrzeni. Po niecałej minucie w tle pojawiają się niskie dźwięki sekcji smyczkowej, które budują harmonie do powtarzającej się partii gitary. Owe harmonie nadają całemu tematowi nowego i ciekawszego wyrazu. 

03. Jak mam Cię kochać? (2:06) 
Pierwsza piosenka na płycie, skomponowana oczywiście przez Jana A.P. Kaczmarka. Autorem słów jest Maciej Strzembosz, a wykonuje ją Robert Janowski. Akompaniament opiera się na głębokim basie, gitarze klasycznej i flecie. W tle przebrzmiewają miejscami smyczki.

Jak mam cię kochać, kiedy nie rozumiem
Jak Cię zrozumieć, kiedy nie pojmuję
kim jesteś.

Jak cię usłyszeć, jeśli nic nie mówisz,
Jak cię mam poznać, skoro nawet nie wiem,
czy jesteś.

Jak cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,
Jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi
do mnie samego

04. Klasztor (2:08) 
Jedną z ciekawszych rzeczy w tym utworze jest jego metrum - jest to walc. Utwór rozpoczyna się prostą melodią graną przez Krzysztofa Kita na oboju. W tle słychać smyczki i pojedyncze akordy fortepianu. Sama melodia wydaje się bardzo pogodna i relaksująca, choć nie pozbawiona nieco bardziej dramatycznych i emocjonalnych momentów. Nie ma tutaj żadnych nagłych zwrotów harmonii ani wejść innych instrumentów. Po około półtorej minuty nieco wyraźniejszy staje się dźwięk fortepianu, który wygrywa powoli minimalistyczny motyw, w czym towarzyszą mu wiolonczele. Kompozycja ta bardzo płynnie przechodzi w kolejną.

05. Ogród warzywny (1:43)   
Kolejny walc. Bardzo płynne przejście poprzedniego utworu właśnie w ten, jest wynikiem zachowania bardzo podobnego instrumentarium i metrum. Tutaj także  dominują smyczki i obój Krzysztofa Kita. Rytm nadają niskie dźwięki kontrabasów z kolei warstwą harmoniczną zajmują się grające unisono pozostałe smyczki i obój. Utwór zdaje się rozwijać i kolejne powtórzenia tematu grane są coraz wyżej. Podobnie jak w poprzedniej kompozycji panuje dość pogodna atmosfera, w którą zdaje wdzierać się odrobina światła i lekkości.

06. Spotkanie (1:11) 
W tym utworze ponownie pojawia się temat z "Preludium miłosnego". Można przyjąć że jest to temat miłosny, bardzo liryczny, spokojny i mający swoje korzenie gdzieś w klasycznym romantyzmie. Tutaj jest on wykonywany przez Agnieszkę Kopacką w niższej tonacji i nieco szybciej co nadaje mu większej wyrazistości.

07. Życie zakonu (4:05) 
Powraca tutaj temat z "Ogrodu warzywnego" a więc mamy ponownie walczyka. Tym razem jego metrum nie jest tak wyraźnie podkreślone. Wiolonczele wygrywają monotonnie minimalistyczny motyw, nadający całemu otworowi pewnej motoryki. Z kolei skrzypce i altówki grają unisono główną melodię. W ciągu trwania całego utworu przybiera ona różne natężenie. W czasie  gdy wiolonczele kontynuują swój minimalistyczny motyw, pozostałe smyczki grają bardziej lub mniej dramatycznie, nadając całej kompozycji bardziej emocjonalnego charakteru.

08. Śmierć mentora (1:49) 
Bardzo smutny utwór wykonywany przez fortepian i smyczki. Fortepian wygrywa tutaj minimalistyczny motyw, który jest tłem dla przeciągłych i bardzo skromnych harmonii prezentowanych przez smyczki. 

09. Co na Rozstajach... (2:23) 
Druga piosenka na płycie. Podobnie jak w przypadku poprzedniej autorem muzyki jest Jan A.P. Kaczmarek, słowa napisał Maciej Strzembosz a wykonaniem zajął się Robert Janowski. W porównaniu z poprzednią, ta piosenka wydaje się bardziej optymistyczna. Kolorytu warstwie muzycznej dodają bardzo wyraziste smyczki.

co na rozstajach opowie kamień?
co szepnie woda przy ujścia rzek?
co powie wicher, co powie ogień
gdy iskry tańcząc wzlecą do gwiazd?

bo każda chwila - żywot motyla
żyje przez chwilę i tylko raz
więc chodźmy razem, by krótkie chwile
pomnożyć znowu przez życia dwa

choćbym się potknął o stary kamień,
choćby mnie wciągnął podwodny wir,
wicher wychłostał, ogień spopielił,
nigdy nie stanę w drodze do gwiazd

bo każda chwila - żywot motyla
żyje przez chwilę i tylko raz
więc chodźmy razem, by krótkie chwile
pomnożyć znowu przez życia dwa

10. Ogień i ucieczka (3:22) 
W tym utworze powraca temat Jana. Ponownie rozpoczyna się bardzo zmodyfikowanym i nieco industrialnym dźwiękiem gitary elektrycznej, której w tle towarzyszą smyczki. Po jakiejś minucie gitara zanika a melodia prowadzona jest przez samą sekcję smyczkową. Z kolei po drugiej minucie w oddali pojawiają się niezidentyfikowane i dość ostre uderzenia, które nadają całości dramatyzmu.

11. Jan i Marta (2:10) 
Bardzo spokojna i intymna kompozycja. Rozpoczyna się delikatnymi smyczkami, do których dołącza fortepian i wiolonczela. Całość jest bardzo skromna jeśli chodzi o harmonie i melodię. Muzyka skupia się tutaj bardziej na kreowaniu nastroju liryzmu ale i niepewności. 

12. Niemożliwa miłość (4:52) 
Po raz kolejny powraca tutaj temat miłosny znany z "Preludium miłosnego". Tutaj jednak cały utwór jest wykonywany wyłącznie na fortepianie przez Agnieszkę Kopacką. Kompozycja ta jest utrzymana w podobnym, nieco introwertycznym i intymnym klimacie. 

13. Kto nigdy nie żył... (3:15) 
Trzecia i ostatnia piosenka, której autorzy są identyczni jak przy okazji poprzednich utworów śpiewanych. Do ciekawostek można zaliczyć pojawienie się chóru, który wspólnie z Robertem Janowskim wykonuje refren.

Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera,
Nic nie utraci, ten co nie miał nic,
Ten kto nie kochał, nie wie co tęsknota
Nie wie co gorycz, kto bez marzeń śni.

Co piękne jest - także jest i dobre
Ziemia, morze i gwiazdy;
księżyc, słońca blask - ...
Lecz poza nimi - trwoga i cierpienie.
A tam gdzie miłość, tam podąża
śmierć

A tam gdzie miłość, tam podąża
śmierć

14. Epilog (5:39) 
Ostatni i jednocześnie najdłuższy utwór na płycie. Powraca tutaj temat z "Ogrodu warzywnego" i "Życia zakonu", a więc jest bardzo spokojnie i pogodnie. Ponownie wiolonczele grające minimalistyczny motyw nadają kompozycji pewnej motoryki. Z kolei pozostałe smyczki prowadzą spokojnie melodię, która miejscami przybiera na sile i dramatyzmie aby za chwilę się nieco uspokoić. W kilku miejscach do smyczków dołącza flet Jacka Urbaniaka. Razem z pogodnym nastrojem tego utworu cała płyta kończy się bardzo przyjemnie i wyciszająco.

Niniejszy artykuł powstał dzięki uprzejmości pana Jana A.P. Kaczmarka oraz Rozbitek LLC

Autor: Łukasz Waligórski


 

© MuzykaFilmowa.pl, Łukasz Waligórski