|
W ostatnim tygodniu marca (25-27) w warszawskich Studiach Muzycznych Polskiego Radia przy ul.
Woronicza odbywały się nagrania najnowszej ścieżki dźwiękowej Jana
A.P. Kaczmarka. Kompozytor skończył właśnie muzykę do telewizyjnego
dramatu wojennego produkcji polsko-amerykańskiej, którego reżyserem
jest John Kent Harrison, wcześniej odpowiedzialny za – znany także
polskim widzom – film "Jan Paweł II".
Tym
razem reżyser ukazuje nam losy innej wielkiej polskiej osobowości –
Ireny Sendlerowej, która przed wojną była pracownikiem opieki społecznej
w Warszawie. Gdy powstało getto, niemieckie władze nie zgodziły się,
by opieka ta docierała do mieszkających w nim Żydów – zezwalano
jednak na udzielanie im pomocy medycznej. Sendlerowa przebierała się
więc za pielęgniarkę i razem z koleżankami nosiła do getta
jedzenie, leki i pieniądze. Po ogłoszeniu decyzji o likwidacji getta,
wyprowadziła z niego około 2,5 tys. dzieci, ratując im w ten sposób
życie. W głównej roli wystąpiła Anna Paquin, nagrodzona Oscarem za
"Fortepian" a ostatnio znana choćby z serii "X-Men".
W filmie zagrali także Marcia Gay Harden i Goran Visnjic, oraz polscy
aktorzy – Danuta Stenka, Maja Ostaszewska i Krzysztof Pieczyński.
Nasza
ekipa miała okazję uczestniczyć w części nagrań, dzięki czemu
mogliśmy podejrzeć mistrza przy pracy – za co jesteśmy ogromnie
wdzięczni zarówno Panu Janowi, jak i jego asystentowi, Piotrowi
Tatarskiemu, których pomoc i uprzejmość okazała się nieoceniona.
Jana
A.P. Kaczmarka – słynnego
zdobywcy Oscara za muzykę do filmu "Marzyciel" – chyba nikomu
przedstawiać nie trzeba. "The
Courageous Heart of Irena Sendler" nie jest pierwszym projektem
kompozytora, zahaczającym o II W.Ś. i problem holocaustu. Wcześniej
problem ten poruszały takie obrazy jak "Trzeci Cud", "Boże
skrawki" czy "Aimee & Jaguar". Projekt ten jest tym
ciekawszy, że ostatnimi czasy muzyka z filmów o tej tematyce, cieszy
się wyjątkową uwagą słuchaczy - wystarczy tylko wspomnieć "Opór"
Jamesa Newtona Howarda czy "Lektora" Nico Muhly. Mając
tego świadomość, z wielkim zaciekawieniem wybraliśmy się na
nagrania najnowszego dzieła Jana A.P. Kaczmarka.
Jako, że film jest, mimo
wszystko, dość ograniczoną produkcją, gatunkowo oznaczoną, jako
dramat, to i muzyka musiała być odpowiednio stonowana. Nie dziwi więc
skromny, 30-osobowy skład orkiestry, na który złożyły się głównie
instrumenty smyczkowe, dęte drewniane oraz fortepian. Nie było też
odrębnych, specjalnie zaproszonych solistów, a wszelkie partie solowe
wykonywane były przez członków orkiestry (głównie skrzypce i
fortepian). Także
ilość tematów została odpowiednio zredukowana do minimum, a z tego,
co było nam dane słyszeć, większość opartych jest o podobną
melodię, przypuszczalnie o temat Ireny.
Na szczęście nie jest to
muzyka posępna czy przesadnie dramatyczna – całość, choć oczywiście
musi trzymać w niepewności i napięciu, jest bardzo chwytliwa i słucha
się jej przyjemnie. Jest w tej muzyce sporo nadziei i – jak to określił
w trakcie nagrania reżyser – swego rodzaju bajkowości, mistycyzmu.
Szczególnie tyczy się to fragmentów odnoszących się do scen dziejących
się poza warszawskim gettem – scen w dużej mierze toczących się pośród
zimowej bieli. Nam jednak znacznie bardziej przypadły do gustu motywy
opisujące przeprowadzanie dzieci przez ulice okupowanego miasta. Można
w nich bez problemu rozpoznać charakterystyczny styl Kaczmarka, a gdy
lepiej się w nie wsłuchać (na co było sporo czasu, gdyż te same
melodie nagrywano nawet po kilkanaście razy, czasem redukując w nich
liczbę instrumentów, innym razem pozwalając im na nieco większą
swobodę), to da się wyczuć pewną – co zabrzmi pewnie dziwnie –
frywolność muzyki wywołaną przez metrum 3/4.
Nie
zabrakło też momentów chwytających za gardło – tu spore wrażenie
zrobiły na nas skrzypce i wiolonczele narastające podczas jednej ze
scen rozstania matki z córką. Co ciekawe, jak na film bezpośrednio
dotykający tematyki żydowskiej, Kaczmarkowi udało się uniknąć
schematu określonego dawno temu przez "Listę Schindlera", a
ostatnio słyszanego choćby w "Defiance". Nie ma tu instrumentów i
dźwięków odnoszących się bezpośrednio do tej kultury, brak też
wyraźnych, muzycznych tropów co do tego, kiedy konkretnie dzieje się
akcja filmu. A mimo to muzyka idealnie pasuje do przedstawionych na
ekranie sytuacji i wydarzeń, stając się nierozerwalną częścią
opowiadanej historii. Właściwie jedynym minusem jest pewna
monotematyczność ilustracji, ale ponieważ widzieliśmy/słyszeliśmy
jedynie fragmenty filmu/muzyki, toteż trudno nam jednoznacznie określić,
czy to dobrze, czy źle. Na pewno warto poczekać na ostateczny efekt
tej pracy.
Trzeba przyznać, że nagrania
przebiegały w bardzo spokojnej, często luźnej i niemal kumpelskiej
atmosferze (nikt na nikogo nie krzyczał, nie poganiał, często padały
żarty, uśmiechy i luźne uwagi nie związane bezpośrednio z muzyką
czy filmem), ale też czuć było ogromny profesjonalizm obecnych tam osób.
Dzięki temu wszelkie problemy (typu zagubiony fragment partytury – bo
i to się zdarza najlepszym) rozwiązywano błyskawicznie, a czas spędzony
w studio zleciał bardzo szybko i nie czuć było zmęczenia, które na
pewno musiało dać się wszystkim we znaki, jako że nagrania zakończono
tego dnia dopiero około dziesiątej w nocy.
Łącznie trwały one pięć
dni, z czego dwa przeznaczono na miksy. Nagrywała Polska Orkiestra
Radiowa pod dyrekcją Łukasza Borowicza. Nagrania odbywały się w
studiach S2 i S4, natomiast miksy wykonano w studiu P.I.Y. – należącym
do Rafała Paczkowskiego, który zajmował się także realizacją
nagrania. Na nagraniach obecny był także reżyser filmu John Kent
Harrison (który w wolnej chwili zgodził się także na krótki wywiad
z nami), oraz stały współpracownik Kaczmarka,
Christopher Kennedy. Premiera filmu w USA zapowiedziana jest na 19
kwietnia b.r. – na razie nie wiadomo jednak kiedy film pojawi się u
nas i czy muzyka doczeka się osobnego wydania.
Serdecznie podziękowania dla
Pana Jan A.P. Kaczmarka za umożliwienie udokumentowania sesji
nagraniowej, oraz dla Piotra Tatarskiego za nieocenioną pomoc w powstaniu
tego artykułu.
Autor
relacji: Mefisto
Zdjęcia:
Łukasz Waligórski
Przeczytaj
także:
GALERIA


|