|
Na
początku roku 2008 w polskich kinach pojawi się kolejna rodzima
produkcja, którą bez wahania będzie można sklasyfikować jako komedię
romantyczną. "Jeszcze raz" zapewne zwabi do kin tłumy
wielbicieli tego rodzaju filmów, a także liczne fanki talentu Przemka
Cypryańskiego. Dla wszystkich entuzjastów muzyki filmowej
najistotniejsza jednak jest wiadomość, że na rynku pojawi sie
oficjalny soundtrack z tego obrazu. W dwupłytowym wydaniu znajdzie się
tradycyjnie krążek z piosenkami pochodzącymi z filmu i nim
inspirowanymi. Z kolei na drugiej płycie pojawi się instrumentalna
muzyka twórcy o pseudonimie Greenski. Dzięki uprzejmości kompozytora
już dzisiaj możemy przybliżyć Wam zawartość tego właśnie krążka.
Zapraszamy do PrzeDsłuchania!
"Jeszcze
raz" to historia opowiadająca o tym, jak równocześnie rodzi się
dojrzała i młodzieńcza miłość, historia romantycznych perypetii
matki i córki. Scenariusz filmu powstał na podstawie pomysłu
najpopularniejszej polskiej scenarzystki, autorki największych
telewizyjnych i kinowych hitów, Ilony Łepkowskiej oraz Erwina Wencla.
Anna (Danuta Stenka, matka Kasi)
to żywiołowa, atrakcyjna czterdziestolatka z poczuciem humoru. Jej
styl to bojówki i zwykła podkoszulka. Kasia (Ania Antonowicz) nie jest
typową dziewiętnastolatką. Nie lubi imprez, nie interesuje się chłopakami,
jada zdrową żywność i uprawia jogę. Michał (Jan Frycz) jest bardzo
przystojnym, poukładanym i zamożnym prawnikiem. Paweł (Przemek Cypryański)
ma dwadzieścia lat, kocha życie, ładne dziewczyny i zabawę. Kasia i Anna miały jechać
razem na wakacje nad morze, ale w rezultacie Kasia jedzie sama uczyć się
surfingu, a Anna namówiona przez przyjaciółkę zamierza spędzić miło
czas z grupą znajomych w górach, u świeżo poznanego przyjaciela,
Michała. Chwilę wcześniej Kasia poznaje Pawła na imprezie, na której
chłopak nie robi na niej dobrego wrażenia. Następnego dnia Kasia
wyrusza nad morze z Pawłem, ale ich wspólna droga to istne "męki".
W tym czasie Anna w wyniku podstępu przyjaciół ląduje sama z Michałem
w jego domu w górach. Kasia świetnie spędza czas na wybrzeżu,
pobierając lekcje windsurfingu od bardzo przystojnego Tomusia (Mikołaj
Krawczyk). Paweł w tym samym czasie korzysta z życia, imprezując w
towarzystwie rozbawionych przyjaciół. Nie umie jednak zapomnieć o
Kasi... "Jeszcze raz" to komedia pełna zaskakujących zwrotów akcji
i barwnych epizodów. W jednych z nich zobaczymy siostry zakonne, które
w zależności od części Polski, to surfują nad morzem, to jeżdżą
na hulajnodze i wspinają się w góry.
Na ścieżce dźwiękowej występują
3 tematy. Temat "komediowy" jest najbardziej energiczny i
zaaranżowany z użyciem "wesołego" instrumentarium, jak np.
puzon z tłumikiem, czy klarnet basowy. W filmie występują dwie pary -
młoda (Antonowicz i Cypriański) oraz troszkę starsza (Stenka i
Frycz). Kolejne dwa tematy to motywy miłosne tych par. Temat młodszej
pary jest zaaranżowany w sposób bardziej współczesny, z użyciem
instrumentów elektronicznych. Temat miłosny starszej pary jest
natomiast bardziej tradycyjny. Jest on częściej obecny w filmie więc
pojawia się w bardziej zróżnicowanych aranżacjach. Towarzyszy Annie
i Michałowi w czasie ich podróży w góry, ma więc elementy kojarzące
się z tym krajobrazem (fujarka - Jacek Urbaniak). Kolejne opracowania
tematu to wersje idące w kierunku klimatu lekko jazzującego (flugelhorn,
fortepian, smyczki), czy też do fragmentów typowo orkiestrowych. W
nagraniu muzyki do "Jeszcze raz" wzięła udział Polska
Orkiestra Radiowa pod batutą Marcina Nałęcz-Niesołowskiego. Na
gitarach zagrał Marek Napiórkowski z kolei partiami fortepianu zajął
się Krzysztof Herdzin. Jacek Urbaniak, znany z muzyki Jana A.P.
Kaczmarka do "Kto nigdy nie żył", zagrał na fujarce.
Ralizacją nagrania zajął się Rafał Paczkowski, z kolei za
orkiestracje muzyki Greenskiego odpowiedzialny był, doskonale wszystkim
znany, Maciej Zieliński. Premiera soundtracku planowana jest na początek
stycznia.
01. Miłość o zachodzie słońca
(3:00) 
Pierwszy utwór na płycie prezentuje nam jeden z trzech, pojawiających
się na niej, tematów. Jest to temat miłosny Kasi i Pawła - dwojga młodych
ludzi. Ładna melodia jest tu ubrana w nowoczesną aranżację, dla której
podstawę stanową jednak
klasyczne smyczki. Rytm wybijany przez delikatną perkusję, mocny bas i
drobne elektroniczne dodatki łączą się tu z dwoma liniami smyczków
tworząc bardzo przyjemną i optymistyczną atmosferę. Kompozycja ta w
reprezentatywny sposób otwiera całą płytę.
02. Bryczka (2:22)
W tej kompozycji usłyszymy temat komediowy. Szybkie tempo, ciekawa
rytmika i krótkie dźwięki instrumentów dętych drewnianych oraz fortepianu
nadają całości pewnej lekkości i polotu. Dopiero dźwięk puzonu z tłumikiem
wprowadza tutaj pierwiastek komediowy. Nieco pokraczne i chwiejne
brzmienie tego instrumentu doskonale nadaje się do budowania muzyki
zabawnej i jowialnej, takiej która doskonale sprawdza się w bardziej
rozrywkowych momentach filmu.
03. Anna i Michał jadą w góry
(1:32)
Trzeci utwór na płycie i trzeci temat. Tym razem jest to melodia
towarzysząca perypetiom Anny i Michała - dwojga dojrzałych ludzi. Ich
temat to melodia o bardzo klasycznym i stylowym brzmieniu. W tej
kompozycji ubrany jest on w aranżację doskonale oddającą
piękno i przestrzeń górskich krajobrazów. Pojawiają się tu nieodłączne
smyczki, gdzieś w tle przebrzmiewa gitara a na pierwszy plan wysuwa się
fujarka, na której gra Jacek Urbaniak. W pierwszej części tego utworu
towarzyszy jej także Krzysztof Herdzin na fortepianie.
04. Anna szpieguje (1:34)

Tytuł tego utworu równie dobrze mógłby brzmieć "Na
paluszkach", bo właśnie takie wrażenie sprawia słuchany bez
obrazu. Cała kompozycja oparta jest na staccato i pizzicato różnych
instrumentów. Krótkie dźwięki fortepianu, fletów i smyczków mają
zdecydowanie komediową, zawadiacką wymowę. Wrażenie te potęgują też delikatne i oszczędne
perkusjonalia, grające bardzo cicho, jakby obawiały się, że ktoś je
nakryje na... szpiegowaniu? To wszystko jest idealną fakturą dla kolejnej aranżacji
tematu z "Bryczki".
05. Michał i Anna w górach (0:54)

I znów powraca temat miłosny Anny i Michała. W tej krótkiej kompozycji
ponownie można usłyszeć Jacka Urbaniaka i jego fujarkę. Tłem dla niej
są potężnie brzmiące smyczki, grające głównie w niskich rejestrach.
Dzięki takiemu kontrastowi piskliwy dźwięk fujarki brzmi jeszcze bardziej doniośle i
przejmująco.
06. Oczy dziewczyny (1:17)

Delikatne smyczki, obój i elektroniczne pomruki w tle. Tak zaczyna
się kolejna wersja tematu Kasi i Pawła. Identyczna rytmika i tempo,
sprawiają, że na pierwszy rzut oka, niewiele się ona różni od
"Miłości o zachodzie słońca". Wrażenie to znika w momencie
gdy na fortepianie zaczyna grać Krzysztof Herdzin. Tak naprawdę
pojawia się tu tylko zalążek faktycznego tematu. To takie
przedstawienie kilku nut, które
później utworzą ostateczną melodię. W końcu dopiero z tego
pierwszego spojrzenia w oczy dziewczyny może narodzić się piękny
temat miłosny...
07. Rozmowa na szczycie (1:07) 
Krótki ale naprawdę urodziwy utwór o lekko jazzującym klimacie.
Fortepian i flugelhorn to tutaj dwa najważniejsze instrumenty. Gdzieś w
tle przebrzmiewają smyczki i gitara. Wymowa tej kompozycji jest bardzo
refleksyjna i spokojna. Ciepłe dźwięki flugelhorna odprężają i kreują
przestrzeń do rozmyślań. Nie trudno sobie wyobrazić jak powinna wyglądać
idealna scena filmowa, dla takiej muzyki. Zwłaszcza jeśli mamy taką
wskazówkę, jak tytuł tej kompozycji.
08. Lekcja Windsurfingu (1:06)
I znów przypomnienie, że mamy do czynienia z komedią, a więc
totalna zmiana klimatu. Powraca temat komediowy, tym razem z mocną
perkusją, fortepianem i smyczkami grającymi pizzicato. Dopiero po
chwili dołącza do nich puzon z tłumikiem, który wywołuje podobny
efekt jak w "Bryczce". Idealna ilustracja muzyczna dla nauki
windsurfingu, która w końcu pełna jest zabawnych upadków, niepowodzeń
i gagów. Pod koniec kompozycja trochę niespodziewanie
zwalnia...
09. Pocałunek (1:49)

Zaczyna się delikatnym fortepianem grającym znaną już melodię, któremu
gdzieś w tle towarzyszą subtelne smyczki. Dopiero po chwili, dość
brutalnie, pojawia się programowalna perkusja, elektronika i głośniejsze
smyczki rozpoczynające temat Kasi i Pawła. Najpierw romantycznie, późnej
radośnie i optymistycznie. Właśnie takie, dość różne, nastroje
kreuje ta kompozycja.
10. Ręka na kolanie (1:03)
Staccato, pizzicato i puzon z tłumikiem. Taki zestaw oznacza powrót
do tematu komediowego. W tej krótkiej kompozycji pojawia się także po
raz pierwszy klarnet basowy, który potęguje wrażenie komizmu sceny, do
której powstała ta muzyka. Głębokie i nieco ciamajdowate brzmienie
tego instrumentu bardzo często jest wykorzystywane w komediach i przeważnie
przypisywane jest niezdarnym, męskim postaciom.
11. Michał w górach (1:39) 
Jedna z najlepszych i najciekawszych kompozycji na płycie. Mocny i głęboki
rytm, przeciągłe smyczki w tle, fujarka i głośna harfa. Nie ma tu żadnego
konkretnego tematu, a jedynie krótki motywy powtarzany na fujarce.
Podobnie jak w utworze "Michał i Anna w górach", pojawia się
tu kontrast niskich brzmień smyczków, perkusji i harfy z przenikliwym dźwiękiem
instrumentu Jacka Urbaniaka. Takie zestawienie kreuje wrażenie wielkiej
przestrzeni i skromnej epiki. Niemal słyszymy echo fujarki, odbijające
się od gór. Można się tu doszukiwać inspiracji
"muzyką gór" takich kompozytorów, jak chociażby Michał
Lorenc.
12. Niebo (2:36)
Kolejny niezwykle ciekawy i udany utwór. Pojawia się tu temat Anny i
Michała w lekko jazzującej aranżacji, choć innej od tej z
"Rozmowy na szczycie". Fortepian i flugelhorn to dwa
podstawowe instrumenty odpowiedzialne za ten niezwykle intymny i kameralny
klimat. Z czasem pojawiają się też smyczki, instrumenty dęte drewniane i
harfa, wygrywająca minimalistyczny motyw. Pod koniec kompozycji, melodia
przybiera na sile gromadząc coraz więcej instrumentów i przynosząc
sporą dawkę wzniosłych emocji.
13. Akcja ratunkowa (1:36)
No i w końcu trochę akcji! Zaczyna się niepozornie, kilkoma pociągnięciami
smyczków, po których do akcji ruszają dęciaki. Po paru ich okrzykach
pojawia się dynamiczny rytm, perkusja i instrumenty dęte blaszane, które
przejmują
inicjatywę - zarówno w płaszczyźnie melodycznej jak i rytmicznej. Po
kilku drapieżnych motywach całość jednak szybko się kończy i zostają
pretensje do kompozytora o długość tej kompozycji. W każdym razie ten
kawałek, to świetne urozmaicenie na tej typowo komediowo-romantycznej ścieżce
dźwiękowej.
14. Felice (1:26)

Kolejna wersja tematu Anny i Michała, tym razem o bardzo optymistycznym i
sielankowym wydźwięku. Główna melodia prowadzona jest przez połączone
sekcje instrumentów drewnianych i smyczkowych, którym w tle towarzyszy minimalistyczny
fortepian grający w wysokich rejestrach. Z upływem czasu kompozycja się
zmienia zyskując nowe instrumenty (gitara), motywy, dynamikę i natężenie. 15. Niepokój Anny (1:29)

Akcja powraca! Ale niestety tylko na chwilę. Zaczyna się szybkim i
niepokojącym rytmem wybijanym na talerzach i kilkoma groźnymi motywami
instrumentów dętych blaszanych. Po chwili jednak złowroga otoczka tej muzyki
znika i pojawia się melodramatyczny motyw wygrywany na oboju, który
wspomagany jest zawodzącymi smyczkami.
16. Wypadek (0:56) 
Niezwykle krótka kompozycja, w której jednak skondensowane są najróżniejsze
emocje. Zaczyna się niewinnie smyczkami i instrumentami dętymi blaszanymi,
jednak już po chwili słuchać niepokojący, minimalistyczny fortepian wyłaniający
się gdzieś z oddali. Przynosi on kilka okrzyków dęciaków, które zmieniają kompletnie klimat z sielanki w thriller. Kilka
chaotycznych motywów i niepokojące, minimalistyczne smyczki dopełniają
dzieła.
17. Anna w szpitalu (2:27)

Kolejna niezwykle delikatna i intymna kompozycja oparta na dwóch
liniach smyczków i fortepianie. Z czasem do tego zestawu instrumentów
dołączają także obój i harfa. Mimo pierwotnego smutku i zadumania,
pod koniec utwór ten zaczyna się rozjaśniać. Pojawiają się
bardziej optymistyczne i cieplejsze motywy, które ostateczne zamykają
tę kompozycję.
18. Jeszcze raz (2:09)

Jak sam tytuł tego utworu wskazuje, można tutaj usłyszeć, jeszcze
raz, wszystkie trzy tematy, które przewinęły się przez tę płytę -
tutaj niezwykle łatwo przechodzące w siebie nawzajem i tworzące
zgrabną całość. Po krótkim wstępie pojawia się temat komediowy,
tym razem bez puzonu, w nieco łagodniejszej i mniej beztroskiej wersji.
Zaraz po nim następuje temat Anny i Michała, który gładko przechodzi
w melodię przypisaną Kasi i Pawłowi (tym razem bez elektronicznych
dodatków). Razem z tym tematem melodia przybiera na sile, aby ostatecznie,
klasycznym happy endem, zakończyć całą kompozycję. Artykuł
ten powstał dzięki uprzejmości i nieocenionej pomocy Greenskiego, któremu serdecznie dziękuję ze
poświęcony mi czas, cierpliwość i zaufanie.
Autor: Łukasz
Waligórski
Przeczytaj
także:
|