Start | Recenzje | Artykuły | Koncerty | Kompozytorzy | Nuty | Konkursy | Media | Linki

O stronie

Artykuły

 

To zdumiewające jakie korzyści przeciętnemu widzowi potrafi przynieść rywalizacja wielkich stacji telewizyjnych pomiędzy sobą oraz ze światem kina. Walka o widza sprawia, że prześcigają się one w pomysłach jednocześnie podnosząc jakość proponowanych programów. To co od kilku lat możemy oglądać na rynku amerykańskim, powoli zaczyna wkraczać i do naszego kraju. A mowa oczywiście o rosnącej jakości wszelkich rozrywek telewizyjnych, jakimi zapełniają się rodzime ramówki. Do najważniejszych należą zdecydowanie seriale, których poziom i jakość powoli zaczynają przypominać te zza oceanu. Jednym z lepszych tego przykładów jest wchodzący właśnie na antenę TVN "Naznaczony".


Trudno jednoznacznie zdefiniować tę produkcję. 13-odcinkowy serial będzie mieszanką thrillera, sensacji i dramatu z elementami fantasy. Zwłaszcza ten ostatni składnik wyróżnia "Naznaczonego" na tle innych rodzimych seriali. Jednego można być pewnym – jak każda produkcja TVN, także i ta będzie prezentowała najwyższy poziom realizacyjny. Dotyczy to również muzyki.

Rosnąca jakość rodzimych seriali pociągnęła za sobą poprawę poziomu szeregu ich elementów składowych. Jednym z nich jest niewątpliwie muzyka. Minęły już dawno czasy, kiedy ścieżka dźwiękowa do serialu ograniczała się do czołówki i kilku motywów, wyrażających różne stany emocjonalne, odpowiednio doklejanych do kolejnych odcinków. Tego typu archaizmy możemy podziwiać dzisiaj jeszcze w "Klanie" czy "Plebani", jednak nowoczesne produkcje, rządzą się już zdecydowanie innymi prawami. Obecnie do oprawy każdego odcinka serialu podchodzi się indywidualnie. To właśnie dzięki takiemu podejściu do swojej pracy, między innymi Maciej Zieliński zyskał szacunek polskich miłośników muzyki filmowej. Tworząc ścieżkę dźwiękową do "Kryminalnych" nie ograniczał się do prostych schematów i tematycznego recyklingu. Skomponował tuziny melodii, wymyślał zaskakujące aranżacje, zatrudniał wielkie ilości żywych muzyków. Dzięki temu widowisko, jakim byli "Kryminalni" zyskiwało na jakości, a kompozytor zdobył uznanie i doświadczenie, które otwarły mu drogę do większych projektów.

Innym kompozytorem, który dał o sobie znać dzięki serialom TVN-u jest Łukasz Targosz. Najpierw była "Niania", potem "Hela w opałach" i nagle jego nazwisko pojawiło się w kinowym hicie "Świadek Koronny". Z filmu wydano soundtrack, który osiągnął status złotej płyty. Pojawiające się na niej tematy można było potem usłyszeć jeszcze w serialu "Odwróceni", który był telewizyjną wersją "Świadka koronnego" emitowanego przez (a jakże) TVN. Tytuły takie jak "BrzydUla" czy "39 i pół" także otrzymały muzykę Łukasza Targosza, jednak jego najbardziej spektakularnym projektem, jak do tej pory, pozostaje "Kochaj i tańcz". Kompozytor na potrzeby tego pierwszego polskiego filmu muzycznego z prawdziwego zdarzenia, skomponował i zaaranżował kilkanaście piosenek oraz garść muzyki ilustracyjnej. Tej jesieni będzie można posłuchać jego ścieżki dźwiękowej w "Naznaczonym". Dzięki uprzejmości kompozytora, mogłem przyjrzeć się i opisać jego muzykę jeszcze na długo przed premierą serialu...

Jak zdradził mi kompozytor, propozycję napisania muzyki do "Naznaczonego" otrzymał ponad półtora roku temu. "W wyniku wielu czynników zewnętrznych realne prace z obrazem rozpoczęły się rok temu. Po mocno gitarowym sznycie muzyki w serialu "Odwróceni" i punkowo-uśmiechniętych nutach "39 i pół" postanowiłem postawić na orkiestrę symfoniczną z towarzystwem fortepianu. Potem okazało się, że materiał "Naznaczonego" stwarza okazję do wielu muzycznych wycieczek poza pierwotnie obraną koncepcję."

Wszystkich nagrań dokonano w Muzycznym Studio Produkcyjnym SPOT, którego siedziby mieszczą się w Warszawie i Krakowie. Za miks finalny w systemie dźwięku dookólnego odpowiadał Maciej Marek Pawłowski, który jednocześnie jest autorem postprodukcji dźwięku. Tak bliska współpraca departamentu muzyki i postprodukcji zawsze owocuje najlepszymi rozwiązaniami. W dużym uproszczeniu, wszystko co dotyczy dźwięku w danym odcinku odbywa się w jednym budynku, niejednokrotnie przez ścianę. Tego typu praca nad projektem potrafi być naprawdę inspirująca. Po zapoznaniu sie z zawartością fabularną ale przed rozpoczęciem prac nad kolejnym odcinkiem odbywaliśmy specjalne odprawy podczas, których dyskutowaliśmy różne rozwiązania dotyczące muzyki i fx dźwiękowych. Dzięki temu nie wchodziliśmy sobie w drogę co owocuje zachowaniem rozsądnej proporcji pomiędzy muzyką i warstwą fx – przyznaje Łukasz Targosz.

W nagraniach muzyki do "Naznaczonego" udział brały orkiestry kameralne złożone na potrzeby projektu z muzyków sesyjnych. "W warunkach wielu sesji nagraniowych taki tryb pracy jest wygodniejszy i bardziej ekonomiczny niż praca z pełnym składem symfonicznym, który nie zawsze przecież jest wymagany." – przyznaje kompozytor. Ponadto w "Naznaczonym" będzie można usłyszeć niezwykle utalentowany kwartet  smyczkowy Summer Strings Quartet. Wśród solistów należy wymienić Katarzynę Tarkowską (sopran), Grzegorza Sieradzkiego (baryton), Michała Ostrowskiego (skrzypce), Anna Ruttar (śpiew), Kornela Majchrzaka (waltornia), Piotra Macha (trąbka) czy Jacka Tarkowskiego (fortepian). Ten ostatni to stały współpracownik Łukasza Targosza, który i tym razem został współproducentem muzycznym ścieżki dźwiękowej "Naznaczonego" oraz dyrygentem.

Komponowanie i rejestracja muzyki do "Naznaczonego" trwały z przerwami około roku. Czas ten może wydawać się długi, ale pamiętać należy, że ze względu na główne założenie pisania muzyki pod obraz byłem uzależniony od terminów ukończenia zdjęć i montażu kolejnych odcinków. W zasadzie każdy epizod posiada indywidualny język muzyczny ostatecznie sprowadzony do kilkunastu nut tematu głównego, który przewija się przez wszystkie odsłony serialu. Wśród utworów znajdują się szerokie partytury symfoniczne jak również kompozycje subtelne i kameralne - tak o tworzeniu muzyki mówi Łukasz Targosz.

Muzyczną wizytówką "Naznaczonego" temat, przewijający się w różnych postaciach w niemal wszystkich kompozycjach pojawiających się w serialu. To swoiste piętno, wypalone na każdej stronie tej partytury. Czasem stanowi on temat przewodni, pierwszoplanową melodię, która wprowadza widza w świat "Naznaczonego". Jednak w większości przypadków motyw ten przewija się gdzieś w tle, grany na fortepianie, gitarze lub przez klarnet, utrwalając w podświadomości słuchacza te kilka charakterystycznych nut. Niezależnie od wymowy kompozycji i jej ładunku emocjonalnego, ten muzyczny znak rozpoznawalny "Naznaczonego" zasiewa ziarno niepokoju w umyśle słuchacza.


Temat główny (demo)

 


Oto jak o temacie przewodnim mówi sam kompozytor, Łukasz Targosz: "Po przeczytaniu scenariuszy kilku pierwszych odcinków napisałem temat główny serialu składający się z dwóch części.  Pierwsza z nich jest zapowiedzią i ilustracją tajemnicy, druga liryczną rozprawą sił dobra i zła. Na bazie struktury harmonicznej tych dwóch części oparłem zdecydowaną większość muzyki w serialu. Również w piosenkach, które zostały napisane na potrzeby projektu uważny słuchacz odnajdzie subtelnie przemycone cytaty tematu głównego. Bardzo lubię tego typu zabiegi, dzięki którym w dyskretny sposób można integrować oprawę muzyczną nadając jej jednocześnie dodatkową wartość intelektualną. Pisząc muzykę do "Naznaczonego" chciałem dotknąć tego co na ekranie. Tak, żeby każda nuta była istotnie bliska akcji serialu."


Sea Opening Sequence

 


Kolejnym, bardzo ciekawym, motywem, który bardzo często będzie przewijał się już w pierwszym odcinku serialu, jest rytmiczny motyw SOS. Trzy kropki, trzy kreski, trzy kropki. Na podstawie tego sygnału, Łukasz Targosz stworzył motyw, który grany przez trąbkę, sprawia wrażenie dramatycznego wołania o pomoc. Podkreśla on wątek poszukiwań rozbitków na otwartym morzu, który zdominuje premierowy odcinek "Naznaczonego". Podczas sceny sztormu, zatonięcia statku "Jutrzenka" czy poszukiwań rozbitków motyw ten będzie się pojawiał wpleciony w bogatą warstwę rytmiczną kompozycji.


15 w skali

 


Różnorodność muzyki w "Naznaczonym" jest ściśle związana z wielowątkowością serialu, w którym każdy odcinek opowiada inną historię. Tym co spaja całą serię, są postaci grane przez Piotra Adamczyka i Arkadiusza Bazaka. W każdym odcinku poznajemy ludzi, w których życie wkracza tajemniczy Nieznajomy (A. Bazak). Przypomina im stare grzechy. Muszą oni zmierzyć się z własnym sumieniem i konsekwencjami czynów, które niegdyś popełnili. Jednym z takich wątków jest wojna na Bałkanach. W piątym odcinku serialu, zatytułowanym "Foto", część akcji przeniesie się do Serbii gdzie poznany dramatyczne losy dwóch fotografów. Dla Łukasza Targosza była to szansa na eksplorację nowych rejonów muzycznego świata. Zaowocowało to między innymi współpracą z Anną Ruttar – kompozytorką i wokalistką jazzową, która fascynuje się bałkańską muzyką folkową. Efekt tej współpracy jest iście elektryzujący. Połączenie egzotycznej wokalizy, bałkańskiej orkiestry z drapieżną symfoniką bez wątpienia zwróci uwagę wszystkich oglądających ten odcinek "Naznaczonego". "Serbia" to utwór pojawiający się w scenie czystki etnicznej dokonywanej przez grupkę żołnierzy na terenie byłej Jugosławii. Dwóch polskich reporterów dokumentuje tę tragedię.


Serbia

 


Uczta dla uszu pojawi się także w trzecim odcinku serialu zatytułowanym "Tatuaż". Będzie on opowiadał historię Kasi – posiadającej sexappeal i klasę blondynki, skrywającej jednak pewną mroczną tajemnicę. Charakter głównej bohaterki i jej uwodzicielski urok, Łukasz Targosz postanowił zilustrować za pomocą tanga. W charakterystycznym dla siebie stylu zaaranżował je w bardzo nowoczesny sposób, wykorzystując elektronikę i gitarę elektryczną. Osią całości jest oczywiście temat przewodni, który po raz kolejny udowadnia swoją elastyczność, idealnie dopasowując się do tej niezwykłej aranżacji. 


Tango

 


Kolejnym ciekawym, pod względem muzycznym, odcinkiem "Naznaczonego" będzie "Trumna na urodziny" (odcinek 5). Jego akcja będzie rozgrywać się w domu pogrzebowym "Happy End", którego właścicielem będzie Władek (Robert Więckiewicz). Taka konfiguracja już na wstępie gwarantuje sporą dawkę czarnego humoru, dlatego i muzyka Łukasz Targosza dostosowuje się do potrzeb obrazu. Tym razem temat przewodni jest grany flażoletami na gitarze elektrycznej, bo oddaje klimat niesamowitości ale i komizmu rodem z "Dextera". Pojawiająca się w tym odcinku kompozycja "Funeral Ride of Mystery Man" to jeden z ciekawszych pomysłów kompozytora.


Funeral Ride of Mystery Man

 


Łukasz Targosz w muzycznym światku uchodzi przede wszystkim za świetnego gitarzystę. Jego umiejętności można było poznać w jego poprzednich pracach filmowych takich jak "Świadek koronny" czy "Kochaj i tańcz". Także w "Naznaczonym" nie mogło zabraknąć głębokiego brzmienia gitary akustycznej, w niezwykły sposób oddającego dramatyzm i silne emocje. W ósmym odcinku serii, zatytułowanym "Przyjaciółki" to właśnie na dźwięku gitary spocznie ciężar odświeżenia tematu przewodniego. Warto wtedy zwrócić uwagę na muzykę pojawiającą się w scenie samobójstwa. Nastrój spokoju, samotności i pogodzenia się z własnym losem, doskonale podkreśla gitara w stylu Gustavo Santaolalla, na której gra sam Łukasz Targosz.


Siostry

 


Póki co Łukasz Targosz skomponował na potrzeby "Naznaczonego" około trzech godzin muzyki. Obecnie kompozytor jest w trakcie komponowania ścieżki dźwiękowej do trzynastego, ostatniego odcinka, który będzie nosił tajemniczy tytuł "Anielska pieczęć". Zapytany o fragment muzyki bądź odcinek serialu, z którego najbardziej jest zadowolony, kompozytor odpowiada dość dyplomatycznie: "Z pewnością na uwagę zasługuje rozmach muzyki w odcinku pierwszym, co w towarzystwie szerokich ujęć krajobrazu morskiego może robić wrażenie. Mam nadzieję, że będzie... Wzruszająca jest wokaliza wykonana przez Katarzynę Tarkowską w scenie gdy bohater główny odnajduje rozbitków na Bałtyku. Z drugiej zaś strony odcinek ósmy z subtelnym utworem otwierającym pt. "Siostry" należy do moich ulubionych. "Serbia" to kolejny przykład ekspozycji tematu głównego a emocje zupełnie inne niż w symfonicznych dźwiękach z epizodu pierwszego. Najbardziej zadowolony jestem z różnorodności tej partytury."


Rescue

 


Na potrzeby serialu powstało także kilka piosenek. Jedną z nich można usłyszeć już w pierwszym odcinku. Utwór pod tytułem "Memory of sunlight" wykonuje Michał Ostrowski – znany ze ścieżek dźwiękowych do "Kochaj i tańcz" czy "39 i pół". Tego typu utwory to specjalność Łukasza Targosza, który za pomocą każdej formy muzycznej potrafi wydobyć z obrazu niezwykłe emocje. To jeden z tych nielicznych kompozytorów, którzy nie ograniczają swojego warsztatu wyłącznie do kompozycji instrumentalnych.


Memory of Sunlight

 


Kluczem do zrozumienia muzyki z "Naznaczonego" jest różnorodność całego przedsięwzięcia. Łukasz Targosz każdy odcinek serialu potraktował indywidualnie, nadając mu wyjątkowości i oryginalności. Tak jak każda historia przedstawiana w kolejnych epizodach "Naznaczonego" różni się od pozostałych, tak i muzyka podkreśla ich unikalny styl i klimat. Jednocześnie wszystkie one zostały spięte melodyczną i harmoniczną klamrą, która stanowi główny głos serialu a jednocześnie utrwala, w świadomości słuchacza, muzyczny styl Łukasza Targosza. Charakterystyczny i przemyślany temat przewodni łączy wszystkie te niewiarygodne historie i staje się ich niezwykle ważnym bohaterem, towarzysząc Naznaczonemu i Nieznajomemu w kolejnych odsłonach serialu. Bez wątpienia, w kilku odcinkach, muzyka zwróci uwagę nawet przeciętnego słuchacza.

Niewiele w naszym kraju powstaje propozycji telewizyjnych na takim poziomie jaki prezentuje "Naznaczony". Mając szansę zapoznania się ze sporą dawką muzyki z tego serialu, jestem pełen uznania dla pracy jaką wykonał Łukasz Targosz. Stworzył on muzykę, która swoją koncepcją i precyzją podnosi standard tego typu produkcji na naszym rynku. Być może nie jest to kompozycja na miarę amerykańskich hitów ("Lost", "Battlestar Galactica"), bo to w końcu nie ten budżet, system pracy i rynek, jednak pokazuje ona, że i w naszych warunkach można z rozmachem komponować inteligentną i ciekawą muzykę do seriali. Teraz pozostaje tylko czekać aż ścieżka dźwiękowa Łukasza Targosza z "Naznaczonego" trafi na sklepowe półki, co w świetle jego rosnącej popularności jest bardzo prawdopodobne. Jak powiedział sam kompozytor: "mam szczerą nadzieję, że Producenci serialu zdecydują się wydać płytę. Myślę, że ze względu na rozmach produkcji, tematykę i różnorodność kompozycji może się ona spodobać nie tylko fanom muzyki filmowej." Parafrazując zatem hasło promocyjne "Naznaczonego" mogę spokojnie powiedzieć - ta muzyka nie da o sobie zapomnieć.

Specjalne podziękowania pana Łukasz Targosza za nieocenioną pomoc w stworzeniu tego artykułu.

Autor: Łukasz Waligórski



Przeczytaj także:

 

© MuzykaFilmowa.pl, Łukasz Waligórski