Start | Recenzje | Artykuły | Koncerty | Kompozytorzy | Nuty | Konkursy | Media | Linki

O stronie

Artykuły

 

Już za kilka dni w polskich kinach pojawi się kolejny film twórców sukcesu "Pręg". Magdalena Piekorz, Wojciech Kuczok, Adrian Konarski i Michał Żebrowski ponownie spróbują wywołać poruszenie u rodzimej widowni, tym razem filmem "Senność". Premierze filmu towarzyszyć będzie wydanie płyty z muzyką filmową Adriana Konarskiego. Dzięki uprzejmości kompozytora wszyscy czytelnicy portalu MuzykaFilmowa.pl już teraz mogą posłuchać fragmentów premierowych kompozycji z filmu "Senność".

"Senność" to opowieść o ludziach, którymi zawładnęła emocjonalna i życiowa śpiączka. Mimo że żyją pozornie normalnie, to tak naprawdę życie przecieka im przez palce a sens mają dla nich jedynie rzeczy nieistotne. Znakomity młody pisarz dokonał niewłaściwego wyboru życiowej drogi brnąc w emocjonalna pułapkę, z której nie umie znaleźć wyjścia. Utalentowana aktorka cierpiąca na narkolepsję zamknięta w swym luksusowym domu podejrzewa męża o zdradę. Wreszcie początkujący lekarz nie potrafi wydobyć się spod opiekuńczych skrzydeł rodziców i zacząć żyć na własny rachunek. Zbieg okoliczności sprawia, że drogi tych wszystkich ludzi przecinają się. Każdy pod wpływem impulsu budzi się na nowo do życia, podejmuje kolejną próbę pójścia własną drogą, na której znów może zdarzyć się miłość, nienawiść, zdrada, śmierć… wszystko.

Autorem muzyki do "Senności" jest Adrian Konarski, doskonale znany wszystkim ze swojej dotychczasowej współpracy z Magdaleną Piekorz. Wspólnie pracowali zarówno przy wielokrotnie nagradzanych "Pręgach" jak i krótkim filmie dokumentalnym, "Przerwany lot". Kompozytor ten od 1993 roku współpracuje z krakowską Piwnicą pod Baranami a jego kompozycje były prezentowane na wielu prestiżowych festiwalach. Na swoim koncie ma także musical dla dzieci pod tytułem "Mała Księżniczka", który swoją premierę miał w roku 2006 w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu.

Muzyka do filmu "Senność" została nagrana przez Radiową Orkiestrę Symfoniczną z Warszawy, natomiast do zaśpiewania partii wokalnej kompozytor zaprosił Justynę Steczkowską. Realizacją nagrania zajął się Rafał Paczkowski, znany wszystkim entuzjastom muzyki filmowej między innymi ze swojej współpracy z Janem A.P. Kaczmarkiem. Muzyka została napisana na orkiestrę smyczkową oraz fortepian i bassethorn. Wszystkie partie fortepianowe pojawiające się na ścieżce dźwiękowej wykonuje sam kompozytor.

Na płycie wydanej przez EMI Music Polska oprócz premierowych kompozycji z filmu "Senność" znajdą się także wybrane fragmenty ścieżki dźwiękowej z "Pręg". Będą to utwory do tej pory dostępne jedynie na promocyjnym wydaniu soundtracku z "Pręg" dostępnym wyłącznie z płytą DVD z filmem. Kompozycje te pojawią się w poprawionej jakości. Z kolei ciekawostkę stanowią trzy hip-hopowe kawałki pojawiające się na końcu ścieżki dźwiękowej z "Senności". Wszystkie są autorstwa Rahima (Paktofonika), kryjącego się także pod pseudonimem Straho.

Komponowanie muzyki do filmu "Senność" było zadaniem bardzo trudnym. Oto co sam Adrian Konarski powiedział nam o swojej pracy nad tym obrazem:

Muzyka musiała być bardzo spójna by połączyć trzy historie. Gdy siadałem do pracy nie spodziewałem się, że będzie to aż takie trudne. Postanowiłem odciąć się od myślenia szeroką orkiestrową frazą i za pomocą oszczędnych środków napisać bardzo przejmującą, trochę nawet przygniatającą muzykę. Na początek zdecydowałem, że w składzie będzie jedynie orkiestra smyczkowa, i że jedyny dęty instrument jaki pasuje do filmu to bassethorn. To bardzo niepokojąca, tajemnicza odmiana klarnetu, o dużej skali. Później podjąłem decyzję, że frazy będą bardzo skondensowane tematycznie.. Nie ukrywam, że przy ilości czasu jaką miałem na wszystko, włącznie z orkiestracją (8 tygodni) naprawdę musiałem bardzo walczyć z samym sobą by utrzymać ten reżim, wytrwać w uroku niemożliwości a jednocześnie patrzeć z dystansem. Mimo ograniczeń jakie sobie nałożyłem chciałem jednak pozostać sobą. 

Film nie pozwolił na zbytnie rozwijanie tematów. Jeżeli podczas słuchania jest wrażenie ciągłego niedosytu, że tematy są za krótkie, a tylko intrygują, to osiągnąłem cel. Świadomie doprowadzam do tego by dopiero w ostatniej scenie nagromadzona ekspresja wreszcie mogła się rozwinąć, żeby spełniło się to, co powstrzymywałem do ostatniej chwili. Napisy końcowe zwane "Senność" są już tylko ukojeniem i muzycznym spełnieniem tytułu. W tym filmie nie tylko inspirowały mnie zdjęcia ale również tekst literacki Kuczoka, muzykę pisałem również przez pryzmat tego tekstu, dzięki niemu właśnie doszedłem do wniosku, że niektóre utwory muszą być bardzo kameralne, po to by na przykład można było posłyszeć kroki za oknem, w których Kuczok upatrywał znaczenia. Rzadko zdarza się tak, że tekst jest aż taką inspiracją w filmie i ktokolwiek zarzuci temu filmowi nadmiar poetyckości, będę tej poetyckości bronić jak rdzenia, który dał mi punkt wyjścia do mojego myślenia.

Zapraszamy zatem to PrzeDsłuchania fragmentów najnowszej ścieżki dźwiękowej Adriana Konarskiego. W  tym artykule przedstawiamy wyłącznie jego premierowe kompozycje z filmu "Senność", które stanowią jedynie część soundtracku.


01. Introdukcja (2:09) 
Pierwszy utwór na płycie, już od samego początku powinien naprowadzić słuchaczy na nazwisko Adriana Konarskiego. Każdy kto miał okazję dobrze zapoznać się z muzyką tego kompozytora do filmu "Pręgi" bez problemu rozpozna styl tego twórcy. Usłyszymy tutaj minimalistyczną teksturę wykonywaną przez smyczki, które monotonnie powtarzając krótki motyw, kreują odpowiednie harmonie. Z kolej pojawiające się "na nich" ostre i przenikliwe pociągnięcia skrzypiec wprowadzając sporą dawkę dramatyzmu. Wokół instrumentów smyczkowych, prawie niezauważalnie, snuje się nostalgiczny bassethorn - bardzo ciekawa odmiana klarnetu altowego...

02. Autobus (1:07) 
Krótki lecz niezwykle intrygujący utwór, ponownie oparty na minimalistycznej teksturze granej przez smyczki, którym towarzyszy ascetyczny bassethorn. Całość jest bardzo tajemnicza i stonowana - nie ma tutaj dramatyzmu a jedynie mroczna mistyka. Skojarzenia z Alexandrem Desplat i jego "Ostrożnie, pożądanie" nasuwają się same.

03. Nie chcę zasnąć (0:50) 
Dramatyzm - to jeden z odcieni muzyki Adriana Konarskiego do filmu "Senność". Na całej płycie przeplata się ona z tajemnicą, nostalgią lub melancholią. W tej kompozycji po raz kolejny pojawia się temat z "Introdukcji" oparty na przenikliwych pociągnięciach skrzypiec. Tym razem towarzyszy im minimalistyczny motyw grany na fortepianie. Mimo że jest to jedna z krótszych kompozycji na płycie, emocje kilkukrotnie ulegają tu zmienie - od mrocznej tajemniczości przez dramatyzm aż po liryczną nostalgię.

04. Paralotniarz (0:47) 
I znów ten sam, dramatyczny motyw, urastający do tematu przewodniego całego filmu. Sama melodia nie należy do łatwych ale jest w niej coś magnetycznego. W tej kompozycji ujawnia się jej dualizm. Wykonywana spokojnie na fortepianie przeistacza się w niemal liryczny, choć ciągle dramatyczny, temat miłosny. 

05. Bez nadziei (0:48) 
Przejście w tę kompozycję, z poprzedniej następuje tak płynnie, że można je uznać za jeden utwór. Do lirycznego oblicza tematu przewodniego dołączają delikatne smyczki subtelnie podkreślające harmonie.

06. Zdrada (0:54) 
Zaczyna się fortepianem, na którym sam kompozytor wykonuje bardziej dramatyczną wersję swojego tematu przewodniego. Po kilkunastu sekundach dołączają do niego smyczki potęgujące dramatyzm a jednocześnie w bardzo zgrabny sposób rozwijające i dynamizujące całą kompozycję. 

07. Gotowanie halucynogennych ziół (1:23) 
Kolejna wersja tematu przewodniego. Te same nuty jednak w zupełnie odmiennym obliczu, za które odpowiada bajeczny głos Justyny Steczkowskiej. Jej wokaliza sprawia, że dramatyczny temat przeistacza się w kołysankę - trochę niepokojącą i baśniową, ale wprowadzającą sporo mistyki w dotychczasową muzyką Adriana Konarskiego. Jak zdradził nam kompozytor "jest to złowroga kołysanka zwiastująca coś ważnego". Uważniejsi słuchacze z pewnością sięgną do porównania z tematem przewodnim "Labiryntu fauna"...

08. Piękne (0:43) 
Kolejna fortepianowa i niestety krótka wersja tematu przewodniego. Tym razem Adrian Konarski, wykonujący samodzielnie wszystkie partie fortepianu na płycie, serwuje bardziej nostalgiczne i melancholijne dźwięki, niż można było to tej pory usłyszeć. Kompozytor pozwala sobie na odejście od dotychczasowego kształtu melodii, dodając kilka nut, które ubogacają i "upłynniają" temat przewodni. To swobodna ale też stylowa kompozycja, mająca w sobie sporo artyzmu. Przy jej dźwiękach można powrócić do klimatu dawnych ścieżek dźwiękowych do polskich filmów, gdzie dominowały proste ale finezyjne kompozycje, posiadające niezwykły, przepełniony emocjami, urok. Jak zdradził nam Adrian Konarski "jest to temat, którego bohater słucha w samochodzie z płyty po tym, gdy dowiedział się, że jest śmiertelnie chory. Po wysłuchaniu mówi "Piękne" ale płacze z tego powodu, że muzyka go wzruszyła".

09. Zdaje się, że coś przespałam (0:53) 
Przejście do tej kompozycji następuje bardzo płynnie. Chyba przede wszystkim dlatego, że jest to pierwszy przykład ambientu na tej płycie. Nie ma tutaj żadnej konkretnej melodii a jedynie kilka, tajemniczych akordów wykonywanych przez smyczki. Bardzo klimatyczna choć znów zbyt krótka kompozycja. Kompozytor powiedział nam, nie chcąc zdradzać fabuły filmu, że jest to rodząca się dziwna miłość.

10. Bójka (1:07) 
Jak sam tytuł utworu wskazuje można się tutaj spodziewać muzyki akcji - i tak też się dzieje. Na pierwszy plan wybija się minimalistyczny i drapieżny motyw grany przez smyczki. Stanowi on podstawę dla przenikliwych i dramatycznych dźwięków skrzypiec nadających całości dynamiki. Z każdą sekundą atmosfera zagęszcza się, pojawia się coraz więcej dźwięków, które w końcu osiągając pewien punkt kulminacyjny brutalnie kończą utwór. 

11. Widzisz to okno (1:30) 
Spokojnie, powoli i melancholijnie. Fortepianowy akompaniament ponownie przypomina magię muzyki Alexandre'a Desplat do filmu "Ostrożnie, pożądanie". Adrian Konarski po raz kolejny zdecydował się wykorzystać tutaj bassethorn. Nie powierzył jednak jego głębokiemu brzmieniu żadnej konkretnej melodii a jedynie kilka opadających pasaży doskonale akcentujących melancholię całej kompozycji.

12. Adam, wróć do mnie (1:03) 
Kolejna niezwykła wersja tematu przewodniego. Tym razem melodia dramatycznie zwalnia stając się niezwykle przejmującym i smutnym tematem. Dwie linie smyczków wiją się wokół siebie na chwilę roztaczając nastrój przygnębienia. Nie jest to ambient znany z kompozycji 9, lecz ta pozorna statyczność i "gęste" brzmienie wywołuje podobne emocje.

13. Tak, już wszystko rozumiem (0:43) 
Kolejna krótka, ale bardzo treściwa kompozycja. Delikatna tekstura wykreowana przez smyczki jest tłem dla przejmującej solówki skrzypiec. Z kolei głębokie "tąpnięcia" akcentujące rytm nadając całości głębi, jednocześnie dopełniając całą kompozycję. W takich utworach czuć charakterystyczne brzmienie europejskiej muzyki filmowej na najwyższym poziomie, znane z twórczości takich kompozytorów jak chociażby Alberto Iglesias czy Alexandre Desplat - skromnie ale bardzo emocjonalnie.

14. Słowa mi się zmęczyły (2:03) 
W końcu więcej przestrzeni dla bassethorna. Jego dźwięki wiją się powolnie przez cały utwór tworząc wrażenie odrealnienia i niepokoju. Trudno wychwycić tutaj jakąś konkretną melodię. Muzyka zwyczajnie istnieje w naszej świadomości, tworząc pewien duszny i pełen napięcia nastrój wyczekiwania.

15. Odchodzę (0:57) 
Zaczyna solo wiolonczeli, do której dołączają pozostałe smyczki, tworząc niezwykle zmysłowe tło. Z każdą chwilą napływają coraz większe emocje, kompozycja staje się bardziej przejmująca. Zapewne wielu słuchaczy pokusi się w tym momencie o porównanie do "Pokuty" Dario Marianelli'ego, choć utwór Adriana Konarskiego jest zdecydowanie zbyt krótki żeby dał pełnię satysfakcji. Emocje, które zaczynają przybierać na sile zbyt szybko umykają razem z końcem utworu.

16. Samochód (0:53) 
I znów fortepian. Z wyjątkiem kilku zmian w dynamice gry smyczków i zakończenia całości, kompozycja ta jest niemal identyczna z utworem "Zdrada". Tym razem, mimo swojego dramatyzmu, wymowa utworu jest jednak trochę łagodniejsza.

17. Afrodyzjak (1:22) 
I znów powraca dramatyczna wersja tematu przewodniego filmu. Szybki i minimalistyczny motyw smyczków jest przecinany krótkimi dźwiękami skrzypiec, wywołujących uczucie niepokoju. Tego typu aranżacje mogą bardziej wnikliwym słuchaczom skojarzyć się z niektórymi motywami Antoniego Łazarkiewicza z serialu "Ekipa". Prezentowany tu dynamiczny minimalizm jest charakterystycznym wyznacznikiem współczesnych kompozycji młodych twórców.

18. Ostatnia premiera (2:05) 
Ta kompozycja zdecydowanie odstaje od reszty ścieżki dźwiękowej. Pojawia się tutaj delikatne smyczkowe tło a na pierwszy plan wysuwa się fortepian. Nie jest to jednak czysty dźwięk fortepianu - jego brzmienie jest lekko zmodyfikowane. Sprawia ono wrażenie, słyszanego gdzieś z oddali, zza gęstej mgły, która wycisza wszelkie echo. Dzięki temu ma się wrażenie ograniczonej przestrzeni co z kolei wprowadza nieco duszną, ciężką atmosferę.

19. Ostatni lot (2:04) 
Podobnie jak w poprzedniej kompozycji, także tutaj dominuje duszna i smutna atmosfera. W całości jest ona wykreowana przez orkiestrę smyczkową, która w końcu po kilku wcześniejszych, przerwanych próbach, pozwala na napływ przejmujących emocji. W pewnym sensie można uznać ten utwór za katharsis całej ścieżki dźwiękowej - jej emocjonalny punkt kulminacyjny. Adrian Konarski pozwala w końcu wypłynąć tłumionym do tej pory emocjom, oczywiście na tyle na ile pozwala charakter filmu.

20. Senność (3:47) 
I w końcu, tak naprawdę jedyna kompozycja pojawiająca się w filmie "Senność", w której można wyczuć pełną swobodę i wolność kompozycji nieskrępowaną obrazem a jedynie treścią - innymi słowy muzyka z napisów końcowych. Najdłuższy utwór na płycie, który w bardzo przyjemny sposób prezentuje całość muzyki Adriana Konarskiego - zarówno tematów, emocji jak i form. 

Artykuł ten powstał dzięki uprzejmości i nieocenionej pomocy Adriana Konarskiego, któremu serdecznie dziękuję za poświęcony mi czas, cierpliwość i zaufanie. 

Autor: Łukasz Waligórski

Przeczytaj także:


 

© MuzykaFilmowa.pl, Łukasz Waligórski