• Sztuka kochania
  • Tortue Rouge, La (Red Turtle, The)
  • Guardians of the Galaxy, Vol. 2
  • Så som i Himmelen (As It Is in Heaven)
  • Sling Blade
Koncerty

 

Bruce Broughton to niesamowity kompozytor. Wiem, że zdanie którym rozpoczynam moją wypowiedź nie należy do najoryginalniejszych, ale takie są właśnie moje odczucia po już drugim podczas tegorocznej edycji Transatlantyku spotkaniu z nim. Najpierw miałam okazję uczestniczyć w prowadzonymi przez niego Masterclasses, a później przyszła kolej na… Talking Piano. Byłam bardzo ciekawa przebiegu tego spotkania. Niby wiedziałam z opisu jak ma ono wyglądać, ale w końcu to nowość i nie potrafiłam sobie do końca wyobrazić jaki będzie ono miało przebieg.

Z

aczęło się od krótkiego wprowadzenia, swoistego "trailera" o przebiegu kariery dzisiejszego bohatera. Po tym na podium wszedł Bruce Broughton wraz z Timem Burdenem prowadzącym rozmowę. Spotkanie na scenie zaczęło się od początków kariery kompozytora. Opowiedział nam, jak to jeszcze gdy uczęszczał do college'u zaczął komponować dla telewizji CBS i o tym jak to ta właśnie praca przygotowała go do pisania muzyki filmowej. Pracując dla CBS musiał komponować dużo i w szybkim tempie, co pomogło mu w późniejszej pracy przy pisaniu muzyki do filmów pełnometrażowych. Często bywało tak, że w piątek dostawał materiał, który miał ubarwić muzyką. Oglądał go jeszcze tego samego dnia, następnie w sobotę i niedzielę komponował, w poniedziałek nagrywał, a w środę program był już transmitowany w telewizji. Zapamiętałam dowcipne zdanie, którym odpowiadał na pytanie (pozwolę sobie nie przetłumaczyć): "How do you get inspiration?" - "Through desperation". Taka odpowiedź była oczywiście żartem, ale zapewne jest w tym też ziarnko prawdy.

Później przyszła kolej na opowieść o pierwszej większej produkcji do jakiej Bruce skomponował ścieżkę dźwiękową, a była to "Pierwsza Olimpiada: Ateny 1896". I tu po krótkiej historii mieliśmy okazję wysłuchać fragmentu tego utworu na fortepianie w wykonaniu kompozytora, który to jednak zanim usiadł przy klawiaturze skromnie uprzedził, że fortepian nie jest w stanie zastąpić orkiestry, a zagranie utworu orkiestrowego na pianinie można porównać do szkicu rysunku. I choć dźwięki fortepianu ułożyły się w piękną całość to zrozumiałam o co chodziło Bruce'owi Broughtonowi, gdy chwilę później usłyszeliśmy nagranie orkiestrowe. Pianino nie jest w stanie oddać tej mocy instrumentów dętych i zaprezentować potęgi oraz przestrzeń dźwięku, jaką daje pełna orkiestra.

Następnie poznaliśmy kulisy pracy nad "Silverado", do którego za napisanie ścieżki dźwiękowej Broughton dostał nominację do Oskara. Potem przyszła pora na "Młodego Sherlocka Holmesa", w czasie którego kompozytor miał okazję pracować ze Stevenem Spielbergiem. Podczas nagrywania muzyki do tego właśnie filmu w Studio Abbey Road Bruce poznał swoją żonę, która została nam przedstawiona chwilę później po zaprezentowaniu głównych tematów muzycznych z tej właśnie produkcji zarówno na pianinie jak i na nagraniu orkiestrowym zilustrowanym fragmentem filmu. Fortepian wybrzmiał tak pięknie pod palcami kompozytora, że po konfrontacji aranżacji orkiestrowych tego utworu z tymi fortepianowymi doszłam do wniosku, że nie potrafię powiedzieć, która z nich bardziej mi się podoba. Na pewno do takiej dużej produkcji jaką jest "Młody Sherlock Holmes" potrzebne jest potężne brzmienie jakie niewątpliwie daje orkiestra, ale do takiego kameralnego spotkania Talking Piano aranż fortepianowy był fantastyczny.

Jak wspomniałam wcześniej mieliśmy też okazję poznać żonę Bruce'a Broughtona – Belindę. Skrzypaczkę, która miała okazję nagrywać ścieżki dźwiękowe z największymi kompozytorami muzyki filmowej. Powiedziała nam jak taka praca wygląda, a także nieco o sobie i o swojej innej pasji – gotowaniu.

Kompozytor opowiedział nam również jak wyglądała jego współpraca z Michelem Jacksonem. W jego mniemaniu król popu był bardzo skromnym i grzecznym, ale mimo tego charyzmatycznym człowiekiem, z którym pracowało mu się bardzo dobrze. Usłyszeliśmy też fragmenty z produkcji Disney’owskiej "Bernard i Bianka w krainie kangurów", po których przyszła kolej na aranżację tematu z filmu "Brzdąc w opałach" na fortepian i wiolonczelę. Piękny utwór przekazujący dźwiękami różne emocje od słodkich, kołysankowych dźwięków legato po zabawne brzmienia staccato. Pod koniec spotkania usłyszeliśmy jeszcze fragmenty muzyki z filmu "Roughing it", który skojarzył mi się z polską piosenką "Pora na dobranoc". Po pytaniach publiczności przyszła kolej na zakończenie, w czasie którego zobaczyliśmy na dużym ekranie nagranie fragmentu koncertu z suitą orkiestrową z "Silverado". Było to fantastyczne zakończenie tego spotkania.

Talking Piano bardzo mi się podobało. Tim Burden świetnie poprowadził rozmowę, tak że mogliśmy poznać przebieg kariery Bruce'a Broughtona oraz to jak się zmieniał świat muzyki filmowej przez lata jego pracy. Trudno sobie dzisiaj wyobrazić komponowanie bez komputerów i to jak na początku kompozytor przedstawiał ścieżkę dźwiękową reżyserowi nie przy pomocy dzisiejszych zdobyczy techniki, lecz grając na pianinie. Niewątpliwie wiele się zmieniło lecz dziś, po wysłuchaniuBruce'a grającego swoje utwory na fortepianie, szkoda tych czasów sprzed rewolucji komputerowej. Poznaliśmy też nieco szczegółów jego procesu twórczego, a także jego od strony bardziej prywatnej.

W moim odczuciu Bruce Broughton podczas Talking Piano zaprzeczył też swojej wypowiedzi z wcześniejszych Masterclasses. Wówczas w odpowiedzi na jedno z pytań powiedział, że przemysł filmowy jest bardzo brutalny i jak wskazuje na to jego nazwa – show-business, która składa się z dwóch członów – show czyli pokaz, rozrywka i business czyli interes – nie ma tu miejsca na zbyt wiele innych rzeczy pomiędzy. Dziś jednak udowodnił, że mimo brutalności tego świata, wkładając w twórczość swoje serce można przekazać naprawdę wiele – fantastycznie zilustrować obraz dźwiękiem, pogłębić jego przekaz i pomimo wielu trudnych chwil bawić się swoją pracą i czerpać z niej ogromną radość.

Autorka relacji: Daria Skrzypek
Zdjęcia: Karol Wysmyk / TRANSATLANTYK Festival Poznań


Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Komentarz